Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

anatol

2012-11-17

coraz bardziej domowo

 

Dziś nabyliśmy drogą kupna, tradycyjnie przez Internet, poniższy odkurzacz (jak wcześniej kiedyś pisałam, jak na złość, co i rusz się w domu coś psuje. Odkurzacz także zakończył swój żywot). Jego zastępca, to:
BOSCH BSGL 32510, ma duży, 4 litrowy worek, maksymalnie długi kabel -zasięg 10 metrów, z filtrem Hepa, moc 2500W.

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

Ze spraw domowych - nasza oczyszczalnia wczoraj dostała bakterie na start - BIO 7 Choc.
W domku zrobione już pierwsze pranie, nie jedno zresztą wink

Muszę też zapisać, że osobisty, jak tylko odebrał auto z warsztatu (po tygodniowej przerwie w pracy w domku) dosłownie i w przenośni dowalił do pieca smiley

Ta przenośnia to nasz gres w kuchni. Tak się rozpędził, że wczoraj przymierzył, a dziś położył wszystkie kafle, które nie wymagają cięcia. Zostały do położenia te przy ścianach, które musi najpierw poprzycinać. Zdjęć jeszcze nie wrzucam, zaczekam, jak będzie całość. Zapowiada się ciekawie.

2012-11-17

Piec uruchomiony

Od czwartku mamy włączony piec cheeky

Zaczęliśmy nareszcie porządnie wygrzewać domek.

Przez te pierwsze doby zużycie gazu wynosiło:

15 listopada - uruchomienie pieca, ok. 10.00
15 listopada - g.19.00 - na liczniku zużycie wynosiło 9m3 sad
16 listopada - g. 19.00 - na liczniku było 23m3 (dobowe zużycie wyniosło 14m3) -temperatura 19,5 st.C (podłogówka ustawiona na 20 stopni).
Ponieważ nie mieszkamy tam jeszcze stwierdziliśmy, że możemy zmniejszyć temperaturę na piecu (podłogówka 17 stopni).
17 listopada - g. 15.00 - licznik pokazał 27m3 (tym razem prawie dobowe zużycie- bez 4 godzin, wyniosło 4 m3 ) - temperatura w domku to 18,2 st.C.
Do wieczora przy palonym kominku, ale jednocześnie uchylonych dwóch oknach temperatura podniosła się do 19,5 st.C.

Do tego spada wyraźnie wilgotność- dziś wieczorem było już 65%

2012-11-12

Kominek i gres, czyli mocno nie przemyślane zakupy

Jak w tytule- po prostu weszliśmy do sklepu i kupiliśmy:

kominek

blog budowlany - mojabudowa.pl

gres polerowany Arkesia beż-Paradyża - do kuchni:

Oj będzie przy nim roboty na kolanach....Już widzę to czyszczenie... Format 60*60cm.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

szybka przymiarka w kuchni:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Kupiliśmy też budżetowe (300 pln)drzwi do pom. gosp, ale będzie je trzeba wymienić- przywieźli nam '90-tki, a zamawialiśmy '80tki...

Zakupy aczkolwiek wcześniej nie przemyślane, nie ustalone i zdecydowanie nie mieszczace się w naszym budzecie, póki co sprawiają nam najwiekszą radość.

Tak wygląda w Anatolu nasz nowy mebel. Na razie wygląda tak tymczasowo bo zabudowę zrobimy po położeniu podłogi w kuchni:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Mimo, że nie planowany, to jednak bardzo przydatny zakup bo w ciągu zaledwie kilku godzin podnieśliśmy w domku temperaturę z 8 do 13 stopni w salonie, i z 7 do 10,9 stopni w najdalszej sypialni (kominek nie ma rozprowadzenia, wyłącznie grawitacyjne).

W tym samym czasie spadła wilgotność (uchylone okna) z 88% do 70%.

Widać wyraźnie, że dom trzeba koniecznie grzac i wietrzyć.

Zapomniałabym -  gazownia obiecała, że jutro założy licznik. Dziwne, nie w środę? Jak to zwykli od kilku tygodni obiecywać???

I jeszcze jedno -w zeszłym tygodniu obchodziliśmy z mężem 15-ta rocznicę ślubu - w prezencie dostałam (tak usłyszałam, kiedy je zobaczyłam, ale to raczej mąż  sobie zrobił prezent, gdyż ja byłam sceptyczna), takie oto lampeczki - w sumie 6 szt:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

2012-11-12

AGD przyjechało, reszta lekko pod górkę.

W miniony czwartek zepsuło się nam auto angry

Jakby mało było, że kilka dni wcześniej zepsuła się pralka, a wcześniej odkurzacz.

Myślałam, że limit wyczerpaliśmy. A tu zonk - zepsute auto, to jak strzał w kolano. Nie ma jak podjechać do domku, czyli PRACE WYKOŃCZENIOWE WSTRZYMANE DO ODWOŁANIA crying

Jak na złość w piątek miała być dostawa zamówionego sprzętu.

Na szczęście małż w pracy wziął urlop, a do tego dostaliśmy na 3 doby auto z Assistance.

Tak więc sprzęt AGD jest już w domku, kilka fotek poniżej na dowód. Do pełnego wyposażenia kuchni brakuje już tylko lodówki. Lodówka też była zamówiona, ale zrezygnowałam z  tego zamówienia bo miała przyjechać za kilka dni, kiedy nie miałabym pewności, czy będziemy już mieli sprawne auto i czy będzie jak podjechać do domku i ją odebrać.

piekarnik:

blog budowlany - mojabudowa.pl

zmywarka -zapakowana :-(

blog budowlany - mojabudowa.pl

płyta:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Mimo radości z dostawy sprzętu inne sprawy stanęły w miejscu. Po ponad miesiącu oczekiwania na montaż licznika gazowego, w piątek odbyłam bardzo nie miłą telefoniczną rozmowę z człowiekiem z gazowni, który opóźnił naszą sprawę o kilka tygodni. Miałam już dość słuchania przeprosin, i nie chciałam kolejny raz słuchać, że montaż będzie w środę.
W domku jest cały czas zbyt duża wilgotność i mury ogólnie zimne, a my tupiemy nogami bo chcemy w tym roku tam zamieszkać.

Na poprawę humoru, w sobotę podjechaliśmy do Ikei. Kupiłam sobie garnki :-)Największy jest 10 litrowy, w sam raz na bigos :-) kolejne dwa 5-litrowe, z serii MEDALJ (od lat marzyłam o nich, są takie kosmiczne). I do tego mały zestaw, w którym jest garnek 2,2l, rondelek i patelnia.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Najbardziej cieszę się z tych:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na początek powinno wystarczyć, a do czasu przeprowadzki powinnam jeszcze pocztą dostać dwa superaśne garnki ( z promocji BOSCHA):

blog budowlany - mojabudowa.pl

Autko zastępcze niestety trzeba było wczoraj oddać, ale może to i dobrze- przejechaliśmy w sumie 160km i zapewniano nas, że dostalismy pełen bak. Tymczasem przed oddaniem zatankowalismy go na stacji i ku memu zdziwieniu ten kombajn zeżarł całe 22 litry benzyny...

Nasz wóz czeka grzecznie w warsztatcie. Zepsutą część dostaniemy może koło środy, naprawa zajemie max. jeden dzień. Tak więc małż ma przymusowy urlop od prac wykończeniowych.

 

2012-11-07

Prace wykończeniowe cd.

Coraz bliżej przeprowadzki.....

Takie moje pobożne życzenia bo póki co: wilgotność aż 88%, zimno, robią się (ręcyma męża) tu i ówdzie gładzie, piec mimo, że podłączony, to jeszcze gazu w domku niet (kolejny termin - jutro...), za oknem deszcz= kiepski nastrój = butelkowa pogoda wink

A do rzeczy:

Tak wygląda kuchnia przed (montażem mebelków, na które czekamy - termin max. połowa grudnia). Czeka nas tylko malowanie ścian i położenie kafli na podłogę (gresu, polerowanego gresu?).

blog budowlany - mojabudowa.pl

W hallu powstał i także jest gotowy do pomalowania podwieszany "plasterek":
blog budowlany - mojabudowa.pl

Na ścianach w pokoikach zawisły grzejniki:blog budowlany - mojabudowa.pl

I Pan hydraulik też działa - przygotwał do podłączenia nasze serce ciepełka w domu:
blog budowlany - mojabudowa.pl
 

 

anatol OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 59789
Komentarzy: 803
Obserwują: 211
Wpisów: 127 Galeria zdjęć: 230
Projekt ANATOL
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - pod Łodzią
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia