po wycince
Nadszedł czas na ścięcie lasu :) Przyznam że fajnie to już wygląda i nie sadziłem, że te pomieszczenia są tak duże:D

Nadszedł czas na ścięcie lasu :) Przyznam że fajnie to już wygląda i nie sadziłem, że te pomieszczenia są tak duże:D

Murowania czas zacząć, ale nim się zaczęło to się skończyło :) teraz tylko zrobić zbrojenie na wieniec i szalunki i można zalewać.


Przy okazji zostały zrobione i zalane wykopy pod wsporniki do dachu nad tarasem i przed wejściem.

Po miesiącu oczekiwania aż zwiąże strop czas wrócić do budowania :) ale zanim to nastąpiło musiałem wykosić chaszcze, które zarosły na działce. Śmieje się że mam róże z jerycha bo rośnie jak szalone.
Na początek zdjęto szalunki, ale las pozostał na czas rozładunku i wymurowania bloczków.


Po kilku upalnych dniach wreszcie spadł deszcz i trochę mnie wspomoże w polewaniu stropu :) Oby taka pogoda utrzymała jeszcze parę dni bo już mi się nie chce wozić i wciągać wody na strop i go polewać.
Po kilku dniach ciężkiej pracy strop został zalany. Teraz trzy tygodnie przerwy i dalej pniemy się w górę :)




Nie wgląda to może najładniej, ale przez ten upał nie dało się tego lepiej zrobić. Niestety mam większe zmartwienie, gdyż nie mam na działce jeszcze wody i muszę ją dowozić w beczkach, ale nie na tyle żeby dobrze w taki upał zlać strop. Powstało trochę pęknięć i stąd moje pytanie czy to w czymś przeszkadza i jak długo trzeba go polewać ?
Komentarze