Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

iskierkanakaszubach

2010-11-04

Jak ja wytrzymam?

Dzisiaj niestety nie planujemy wyjazdu na budowę... trzeba się zając innymi sprawami. A tam okna stoją! Dobrze chociaż, że mam bloga, mogę sobie na wczorajsze zdjęcia popatrzec! Swoja drogą blogowica dopadła mnie już chyba na maksa, to uzależnia, jak słowo daję blog budowlany - mojabudowa.pl, dobrze przynajmniej, że nie jest bardzo groźna dla życia i zdrowia blogującego / o ile z pracy nie wyleci za nieróbstwo i blogowanie w godzinach służbowych, hl, hi/.

Na dodatek Majstrowi popsuł się samochód, sama wczoraj widziałam, zresztą dzwonił, że musi się dziś autkiem zając, więc prace budowlane /za wyjątkiem tych związanych z dachówką/ nie ruszą...

ech...

P.S.

Przynajmniej jedną rzecz związaną z budową dziś załatwię: idę znowu monitowac o drzwi zewnętrzne, te od podwórka miały już się pojawic w Poznaniu...

12 Komentarze
rysiowa  
Data dodania: 2010-11-04 08:47:23
Kochana ! Musisz przeżyć ! My mamy dość daleko od budowy, bo 55 km i zwykle jeździmy raz, dwa razy w tygodniu. Można się przyzwyczaić :)
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-04 08:58:22
Dzień jest długi, więc może wieczorkiem na chwilkę zajedziecie, haha:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-04 11:10:12
no my mamy bardzo daleko bo mieszkamy za granica no i niestety nie nas na miejscu co jest duzym utrudnieniem ale na szczescie mam tate ktory wszystkiego doglada i nam pomaga;-)
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-04 11:13:17
Jestem zazdrośnica. Normalnie Ci zazdroszczę u mnie dopiero wczoraj Panowie zabrali się za więźbę
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-04 17:38:05
he he my mamy na budowę 1100km i jesteśmy tam dwa razy w roku ;0.Ale dajemy radę:)
odpowiedz
marysia  
Data dodania: 2010-11-04 21:54:35
Nasz cieśla mówił,że prowadzi prace na budowie,na której właściciele jeszcze się nie pojawili (dom już prawie ukończony).Ja jestem każdego dnia-mam tylko 5km.Co do "blogowicy"...też mnie dopadła..)
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-05 07:18:01
Rysiowa
mam mniej więcej 2/3 drogi, tj. jakieś 35-37 km /nie liczyłam dokładnie, żeby się nie przestraszyć/, narazie bywamy prawie co dnia, myślę jednak już co to będzie, jak zamieszkamy i trzeba będzie zimą dojeżdżać... /4 km bez asfaltu :S /
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-05 07:19:12
Weronikka
Dzień się skrócił przez to przestawienie czasu i zanim się zbierzemy ze wszystkim, ściemni się i nic nie zobaczę. :S
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-05 07:20:38
Magdatomek, ewaitomek
Zawsze jest coś kosztem czegoś... ale chyba warto (???) Pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-05 07:21:31
aga
Więźba idzie bardzo szybko, ani się obejrzysz, a już dachówki będą się kładły ;)
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-05 07:24:41
Marysia
Obawiam się, że na blogowicę nie ma lekarstwa... Super, ze masz tak blisko, u nas nie było nawet takiej opcji... Z tym, ze my nie szukaliśmy pod miastem, tylko kupiliśmy działkę tam, gdzie od 8 lat spędzamy całe urlopy i każdy wolny dzień, jaki się trafi, czyli w miejscu, w którym się /znacznie wcześniej/ zakochaliśmy. Choćbym tam miała zamieszkać dopiero na emeryturze /o ile dożyję/, to i tak nam się opłaca. Pozdrowionka.
odpowiedz
Data dodania: 2010-11-05 17:38:27
Warto,warto u mnie same słowo kredyt wywołuje traumę.Więc zapieprzamy po 60godz w tygodniu w Nl. żeby tego uniknąć.
odpowiedz
iskierkanakaszubach OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 46955
Komentarzy: 2907
Obserwują: 73
Wpisów: 309 Galeria zdjęć: 631
Projekt ISKIERKA
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem z piwnicą
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Kaszuby
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia