Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

wybudujeadasia

2012-07-20

Sezon wiśniowy w pełni

   Na budowie spokój a ja jak co roku przystapiłam do robienia zapasów na zime. Na razie walka z wiśniami. Zrobiłam 20 słoiczków dżemu, część wiśni zamroziłam, a część suszę. Skusiłam się też na zrobienie nalewki wiśniowej. Mój mąż uważa, że brak mi charakteru i nie powinnam się zabierać za takie eksperymenty. Tymczasem wisienki z tej nalewki są przepyszne zwłaszcza, jako dodatek do kremu czekoladowego. Niech więc wszystko leżakuje i dojrzewa w tak szlachetnej zalewie, przynajmniej pół roku. Na święta będzie jak znalazł.

15 Komentarze
Data dodania: 2012-07-20 11:53:34
hejka
popieram taki wpisy nie budowlane, bo nie samą budową żyje człowiek. Jestem zbulwersowana podejściem twojego mężą!Napewno nie brak ci charakteru i bardzo dobrze że lubisz eksperymentować!Jesteś praktyczna i zaradna, i mąż powinien się cieszyć z takiej połówki a nie krytykować.Wielki minus dla niego!!! niech potem nie waży się nawet spojrzeć na twoje pyszne wyroby. Nie ma nic lepszego od własnoręcznie robionych przetworów owocowo-warzywnych. Pozdrawiam bardzo gorąco i życzę powodzenia w dalszych pracach na budowie.
odpowiedz
anet79  
Data dodania: 2012-07-20 22:05:20
popieram czasem warto zrobić sobie odskocznię od rzeczywistości i robić to co się lubi zazdroszczę nalewki na pewno pyszna :)) pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-21 20:49:52
andzias,anet
Dziewczyny tak mi miło, że mnie wspieracie, dzięki. A tak na marginesie mąż też do wisienek się podłącza.Taki jest.
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-22 15:49:44
A ja uważam, że właśnie trzeba mieć charakter i odwagę, żeby zabierać się za robienie rzeczy pierwszy raz. Super, że się udało :))). Pozdrawiam!
odpowiedz
domeos  
Data dodania: 2012-07-23 10:03:37
Dziękuje za odwiedzinki i miły komentarz. Tak zdecydowanie masz rację nasze Mazury są najpiękniejsze na świecie a u nas (okolice Mrągowa i Ketrzyna ) to już szczególnie bo mamy górzyste tereny i krajobraz wygląda jak z bajki ;)) Proszę napisz w którym Lipowie w warmińsko-mazurskim się budujecie :)))
odpowiedz
przemki  
Data dodania: 2012-07-23 10:20:28
Mmmm wisienki z nalewki też są dobre jako dodatek do ciasta. Pycha :D
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-23 10:56:24
Przypomniałaś Mi dzieciństwo,tymi zbiorami:). Pamiętam co roku jak byłam mała. Razem z rodzeństwem pomagaliśmy drylować wiśnie na dżemy,i na inne przetwory.A nalewkę to Mój Tata do tej pory robi,pycha...:))I nie rezygnuj z próby zrobienia nalewki. Jak nie spróbujesz,to się nie dowiesz czy dasz rade. Trzymam kciuki za nalewkę,pozdrawiam:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-23 12:06:05
I ja dołączam do wspierania: rób swoje i nie patrz na męża. Ja co roku robię przetwory i obowiązkowo nalewki tyle, że mój mnie akurat mocno wspiera i pomaga.... Może i Twój do tego dojrzeje, będę trzymać kciuki :D
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-23 21:58:48
Dzięki za odwiedzinki u nas! A tak w ogóle to mąż powinien się naprawdę wstydzić że tak powiedział. Ale oni zawsze tacy są, sami nie zrobią a i tobie będą wyrzuty robić że się nie znasz. No ale cóż, po to my kobiety zostajemy matkami a nie chłopcy aby CIERPLIWIE wychować dzieci i MĘŻA:-)
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-24 09:57:29
do wszystkich miłych blogowiczów
Myślę, że mąż martwi się o mnie, żebym przypadkiem nie uległa zanadto pewnemu zgubnemu, nałogowi, bo nie powiem bardzo cenię sobie dobre trunki.
odpowiedz
atena35  
Data dodania: 2012-07-25 09:50:02
Na zdrowie ;-))))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-25 20:01:10
o mniam.. o jaki tutaj pysznościach.... dziękuję za odwiedzinki, pozdrawiam i miłego wieczorku życzę...
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-28 09:20:37
domeos
Niestety, nie na Mazurach ,ale na Mazowszu, które też ma swój urok
odpowiedz
azalia3  
Data dodania: 2012-07-29 22:14:09
ja w tym roku "walczę" tylko z ogórkami kiszonymi w ilości która pozwoli na skonsumowanie do zimy. Mąż wystosował prośbę (podanie, dwa zdjęcia itp) do mojej osoby co bym nie szalała z przetworami co by on w zimie nie musiał tego tachać podczas przeprowadzki. Prośba rozpatrzona pozytywnie. Stąd tylko kiszone :-)))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-31 11:30:43
azalia
Bez kwaszonych ogórków nie wyobrażam sobie zimy. Ja z ogórkami zawalczę dopiero w sierpniu, po powrocie znad morza, bo teraz nie mam ogórków. Mieszkam w dużym mieście, więc wiśnie, czy ogórki przywozi mi kolega męża. Miszka na wsi, dlatego towar jest świeży i ma dobrą cenę.
odpowiedz
wybudujeadasia OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 54862
Komentarzy: 809
Obserwują: 79
Wpisów: 144 Galeria zdjęć: 416
Projekt NULL
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - powiat otwocki
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia