Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

roza_konin

2019-06-13

Uff jak gorąco

We wtorek od rana ekipa zajęła się rozszalowywaniem ław. Szczerze im współczułem. Na budowę przyjechałem o godzinie 7 rano i już było ponad 25 stopni. Co będzie o 12? A jeszcze przed nimi było obsypywanie ław. 

Cały czas stresowałem się betonem. Czy te upały nie spowodują, że będzie mniej wytrzymały. Pozostawało lać wodę jak najczęściej. Dzięki uprzejmości sąsiada woda była zapewniona. Tzn. tylko źródło, podlewać trzeba było samemu :-). Rano i wieczorem ja, w południe Inwestorka.

Na popołudnie miałem umówionego hydraulika na podłączenie do wodociągu i zrobienie przyłącza. O 14 dzwonię do niego, czy mogę już przyjechać a on, że mają awarię na przepompowni i nie da rady. Jutro przyjadą na pewno. No cóż, bywa i tak. Sąsiad powiedział, że nie ma problemu z wodą więc skorzystaliśmy. Po 18 przyjechałem na budowę, zaczynam podlewanie a tu zonk. Ciśnienie jak u chorego na prostatę. Poleciał lekki sik. Z planowanego 20 minutowego podlewania zrobiła się godzina. Niestety takie ciśnienie to stały problem w okolicy. Wieczorem można pomarzyć o kąpieli tudzież innym podlewaniu.

Kolejnego dnia, we środę oczywiście zacząłem dzień od... podlewania ław. W południe numer powtórzyła Inwestorka. O 14 zerwałem się z pracy i pełen nadziei pojechałem na budowę aby wpuścić hydraulika. Czekam, czekam, dzwonię. Nie odbiera... W końcu pisze mi SMSa abym uzbroił się w cierpliwość bo jeszcze nie uporali się z awarią... Nie powiem, wkur....się. Żeby chociaż wcześniej dał znać...

1 Komentarze
Data dodania: 2019-06-13 12:33:51
Nie zazdroszczę podlewania w upale.. U nas tak grzało jak wylali strop.. Laliśmy na zmianę z moim tatą.. co 30 min! Bo wsiąkało jak w gąbkę. I współczuję obsuwy z hydraulikiem. Ale oni to chyba mają we krwi, że nie zadzwonią wcześniej, że ich nie będzie..
odpowiedz
2019-06-11

Ławy - lanie

W sobotę wylano chudziaka pod ławy, w poniedziałek o 12 byliśmy umówieni na ławy. Zamówiłem 27 m3 betonu B20. Martwiłem się tylko jednym. Na poniedziałek zapowiadano 32 stopnie celsjusza. Nie jest to dobra wiadomość dla pracowników, tak samo jak dla betonu. Do tego lanie miało nastąpić w samo południe. 

Na budowę pojechaliśmy o 18. Na szybko zorganizowałem od sąsiada wodę, wziąłem 50m węża z domu, dosztukowałem 20m węża sąsiadowego i zacząłem lać ławy. Zlałem je konkretnie. 

Powiem Wam, że zestresowałem się trochę. Ławy w niektórych miejscach zdążyły już spękać. Na dodatek było widać ślady zbrojenia. Z tego co się dowiedziałem - woda szybko odparowywała i dlatego taki efekt. Być może w niektórych miejscach otulina betonu z góry była mała. Kierownik budowy był, widział zbrojenie i nie miał uwag. Ufam mu, ma doświadczenie.

2 Komentarze
Data dodania: 2019-06-12 12:03:30
Zapowiada się piękny dom:) metraż bardzo podobny do naszego :) i przy okazji gratuluję decyzji:) nam też mieszka się super i był to nasz wymarzony, ale bardzo chętnie wybudowanym drugi, inny:) teraz chciałbym z płaskim dachem i zdecydowanie więcej przeszklen:) no cóż, mi żony jednak nie uda się przekomac:p Pozdrawiam i życzę miłej zabawy! :)
odpowiedz
Data dodania: 2019-06-12 12:20:55
Dziękujemy. Jak ktoś wcześniej napisał - marzenia trzeba spełniać. Na nas wszyscy dookoła patrzyli jak zakomunikowaliśmy, że chcemy sprzedać nowy dom i wybudować drugi (po 3 latach mieszkania). Proszę pracować nad żoną ;-) pozdrawiamy!
odpowiedz
Odpowiedź do dubi1985
2019-06-11

Ławy - pierwsza łopata wbita!

Jak to kiedyś rzekł pewien Premier - yes, yes, yes!

W poniedziałek, 3 czerwca wszedł wykonawca. Wykonawca, który nam budował już dom w 2015 roku. Byliśmy na tyle zadowoleni z jego pracy, że teraz nie było innej opcji aby budował nam ktoś inny.

W poniedziałkowy ranek na działkę wjechał Cat. Za kierownicą sam właściciel firmy. Trochę nas to na początku połechtało, że szef osobiście nam działkę ryje  . Wcześniej nie kalał się pracą fizyczną, zresztą miał co ogarniać. Spora ta jego firma. Jak nam później powiedział kupił koparkę aby budować od A do Z na własnym sprzęcie. I tak mu się to kopanie spodobało, że sam lubi się nieraz zabawić.

Nasza działka po małym conieco:

 

W kolejnych dniach działo się - 7 chłopa zbijało szalunki, kręciło zbrojenie, ustawiało wszystko w wykopach.

W czwartek, 6 czerwca po pracy pojechałem zobaczyć efekt. Nie było jeszcze skończone choć Panowie uwijali się jak mogli. Współczułem im serdecznie - praca w słońcu w 33 stopniach Celsjusza nie należy do przyjemności. Napawałem swoje oczy widokiem piachu, desek i żelastwa, aż tu nagle... hmmm. Jedna z osi budynku przesunięta o około 20 cm...

Okazało się, że chłopaki machnęli się w tym upale i zamiast dać ławę w osi przesunęli ją do krawędzi wewnętrznej. Sami zobaczcie.

Szybki telefon, przyjęte do wiadomości. Na drugi dzień Panowie z samego rana poprawili. Byliśmy gotowi na zabawę z betonem.

Na sobotę umówiłem 7 m3 chudziaka na podkład pod ławy. Powiem Wam, że zamówienie betonu w sezonie na 2 dni do przodu graniczy z cudem. No ale od czego ma się sąsiadów/przyjacół? Beton miał przyjechać w sobotę o godzinie 7. 

Sobota, godzina 6:30 wyrywa mnie ze snu telefon. Nie muszę Wam chyba mówić co normalny człowiek robi w sobotę rano? Odsypia imprezę piątkową. No więc jak telefon zadzwonił nie wiedziałem gdzie jestem, kim jestem i co robię    . Dzwonili z betoniarni, że nie mogą dodzwonić się do wykonawcy i czy na pewno mają ładować betoniarkę. Wykonałem szybki telefon do Szefa i dał zielone światło. Ładować!

Zjadłem spokojnie śniadanko, napiłem się kawy i pojechałem spokojnie podziwiać efekty...

(tutaj miały być zdjęcia chudziaka ale mi wsiąkły  )

roza_konin OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 9701
Komentarzy: 39
Obserwują: 9
Wpisów: 16 Galeria zdjęć: 55
Projekt RÓŻA II
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Konin
ETAP BUDOWY - Brak